Król Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna

 

Miłość Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny – dramat serc i historii

Była to miłość, która nie znała granic. Miłość, która przekraczała mury zamków, zakazy szlachty i gniew królowej matki. Miłość, która wstrząsnęła Polską i Litwą, bo oto król – Zygmunt August – zakochał się w kobiecie, której imię budziło kontrowersje, a przeszłość nie była nieskazitelna. Barbara Radziwiłłówna – wdowa, piękna, uwodzicielska, otoczona aurą plotek i podejrzeń – stała się dla niego całym światem.


Zakazana miłość

Zygmunt poznał Barbarę na Litwie. Ich romans rozkwitł w cieniu politycznych intryg, ale dla króla był czymś więcej niż chwilową namiętnością. To była więź, której nie potrafił się wyrzec. Radziwiłłowie – Rudy i Czarny – szybko dostrzegli, jak wielką szansą jest ta relacja. Jeśli Barbara zostanie królową, ich ród zyska wpływy, o jakich wcześniej nie śnili. Pilnowali jej, wspierali, prowadzili tak, by król nie mógł się wycofać.

A jednak Polska szlachta nie mogła tego przeboleć. Król, następca Jagiellonów, miał pojąć za żonę kobietę, którą wielu uważało za ladacznicę. Plotki o jej wcześniejszych romansach krążyły po dworze, a koronacja Barbary na królową Polski była dla wielu ciosem w godność narodu. Bona Sforza, matka Zygmunta, nie kryła oburzenia.

Idylla i choroba

A jednak Zygmunt trwał przy niej. Ożenił się z Barbarą w jej alkowie, wbrew wszystkim. Był to akt miłości, ale i buntu wobec świata. Przez chwilę wydawało się, że zwyciężyli – że miłość pokonała zakazy i uprzedzenia.

Lecz idylla trwała krótko. Barbara zachorowała. Dziś mówi się, że cierpiała na syfilis. Jej ciało zaczęło się rozpadać, a choroba powoli odbierała jej życie. Umierała długo, w cierpieniu, w samotności, bo nikt nie mógł znieść odoru rozkładu. Nikt – oprócz Zygmunta. Król trwał przy niej, siedział u jej łoża, gdy wszyscy inni uciekali. To była miłość, która nie cofała się przed śmiercią, przed gniciem, przed odrzuceniem.

Śmierć i rozpacz

Śmierć przyszła wreszcie, a wraz z nią rozpacz. Zygmunt August nie potrafił się z nią pogodzić. Barbara była jego jedyną miłością, jedyną kobietą, której oddał serce. Choć próbował później jeszcze raz się ożenić – ze względu na sukcesję – nigdy nie otrzymał od Boga łaski potomstwa. Wszystkie jego kobiety pozostały bezdzietne. Król był jałowy, a bez Barbary – pusty.

Miłość niesprawiedliwa

Dlaczego miłość bywa tak niesprawiedliwa? Dlaczego daje człowiekowi chwilę szczęścia, tylko po to, by odebrać ją w najokrutniejszy sposób? Historia Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny jest jak dramat antyczny – pełen namiętności, intryg, cierpienia i śmierci.

Można się użalić: gdyby Barbara żyła dłużej, gdyby dała królowi potomstwo, kto wie, jak potoczyłaby się historia Polski. Może dynastia Jagiellonów trwałaby jeszcze przez pokolenia. Może Radziwiłłowie stali by się najpotężniejszym rodem w kraju. Ale los chciał inaczej.



Epilog

Pozostała pamięć o królu, który kochał ponad wszystko. O królowej, która umierała w cierpieniu, ale była kochana do końca. O miłości, która przekroczyła zakazy i mury, ale nie zdołała pokonać śmierci.

To historia wstrząsająca, bo pokazuje, że nawet królowie – otoczeni potęgą i splendorem – są bezbronni wobec losu. A miłość, choć najpiękniejsza, bywa czasem najokrutniejszym darem.

Komentarze

Popularne posty