Historia naturalna człowieka - Australopitek

Zanim pojawił się australopitek, Ziemia przeżyła jedną z największych katastrof w swojej historii. Około 66 milionów lat temu, prawdopodobnie wskutek uderzenia wielkiego meteorytu i następujących po nim zmian klimatycznych, wyginęły dinozaury, które przez miliony lat dominowały na lądach. Po ich zniknięciu świat stopniowo ochładzał się i zmieniał, a wolne miejsce w przyrodzie zajęły ssaki.

Przez kolejne dziesiątki milionów lat z niewielkich ssaków rozwinęły się naczelne, a następnie pierwsi przodkowie człowieka. W Afryce, gdzie lasy zaczęły ustępować miejsca bardziej otwartym obszarom sawann i zarośli, pojawił się australopitek, istota stojąca na granicy świata małp i ludzi. To właśnie on rozpoczął jeden z najważniejszych rozdziałów w historii naturalnej człowieka. Australopiteki żyły mniej więcej od 4 do 2 milionów lat temu. Ich szczątki odnaleziono głównie we wschodniej i południowej Afryce, między innymi w Etiopii, Kenii, Tanzanii i Republice Południowej Afryki.

Nie była to jednak Afryka całkowicie pokryta lasami tropikalnymi. Właśnie wtedy zachodziły istotne zmiany klimatyczne. Część dawnych lasów zaczęła ustępować miejsca bardziej otwartym krajobrazom: sawannom, zaroślom i mozaice lasów oraz trawiastych równin.

Można sobie wyobrazić taki krajobraz:

  • kępy drzew rosnące wzdłuż rzek,
  • rozległe trawiaste przestrzenie,
  • jeziora i mokradła,
  • liczne zwierzęta roślinożerne,
  • drapieżniki, od których trzeba było się chronić.

To właśnie takie środowisko mogło sprzyjać wykształceniu dwunożności. Kiedy lasy stawały się rzadsze, nasi przodkowie musieli częściej przemieszczać się po ziemi między skupiskami drzew. Chodzenie na dwóch nogach pozwalało:

  • widzieć ponad wysokimi trawami,
  • oszczędzać energię podczas marszu,
  • uwolnić ręce do noszenia pożywienia lub młodych.

Co ciekawe, australopitek nie był jeszcze człowiekiem w naszym rozumieniu. Był raczej czymś pośrednim między współczesną małpą człekokształtną a człowiekiem. Potrafił chodzić wyprostowany, ale nadal zachował wiele cech ułatwiających wspinanie się na drzewa.

Słynna „Lucy”, odnaleziona w Etiopii w 1974 roku, miała około 1,1 metra wzrostu. Prawdopodobnie znaczną część dnia spędzała na ziemi, ale noc mogła nadal spędzać na drzewach, gdzie było bezpieczniej przed drapieżnikami.


W pewnym sensie australopitek żył w świecie granicy: nie należał już całkowicie do lasu, ale jeszcze nie stał się mieszkańcem otwartych równin. To właśnie na tej granicy rozpoczęła się długa droga prowadząca do rodzaju Homo.

Kim była Lucy?

Najbardziej znanym australopitekiem była Lucy, której szczątki odnaleziono w 1974 roku na terenie Etiopii. Należała do gatunku Australopithecus afarensis i żyła około 3,2 miliona lat temu. Zachowało się blisko 40 procent jej szkieletu, co było niezwykle rzadkim odkryciem i pozwoliło naukowcom lepiej poznać wygląd oraz sposób poruszania się naszych odległych przodków.

Lucy miała niewiele ponad metr wzrostu i ważyła około 30 kilogramów. Potrafiła już chodzić na dwóch nogach, choć wiele cech jej ciała wskazywało, że nadal dobrze radziła sobie ze wspinaczką na drzewa. Dzięki niej naukowcy uzyskali jeden z najważniejszych dowodów na to, że wyprostowany chód pojawił się znacznie wcześniej niż duży mózg charakterystyczny dla późniejszych gatunków człowieka.



Wnioski

Australopiteki nie były jeszcze ludźmi, ale stanowiły niezwykle ważne ogniwo w historii naturalnej naszego gatunku. Żyjąc w zmieniającym się środowisku afrykańskich sawann i lasów, stopniowo przystosowywały się do życia na ziemi, zachowując jednocześnie część cech swoich nadrzewnych przodków. To właśnie od takich istot rozpoczęła się długa droga ewolucyjna, która po milionach lat doprowadziła do pojawienia się człowieka.

Komentarze